Nieprzypisane

Wrocław powiedział dość! Manifestacja – rolnicy, górnicy i pracownicy razem przeciw Brukseli

Wrocław powiedział dość! Manifestacja – rolnicy, górnicy i pracownicy razem przeciw Brukseli

W piątek, 20 lutego 2026 roku, Wrocław stał się sceną jednej z największych manifestacji pracowniczych ostatnich miesięcy na Dolnym Śląsku. Pod hasłem „Manifestacja Ludzi Pracy” na ulice miasta wyszli rolnicy, górnicy i pracownicy różnych branż – zjednoczeni wspólnym przekazem: tak dalej być nie może.

Ciągniki przed świtem, petycja o świcie

Już od godziny 6:00 rano pod Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim zaczęły parkować kolumny ciągników, które wjeżdżały do Wrocławia z całego regionu – z powiatów Dolnego Śląska, ale też z Opolszczyzny, Wielkopolski, Lubuskiego, a nawet okolic Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Łącznie zgromadziło się ponad 50 maszyn rolniczych i około 400–500 uczestników.

O godzinie 9:00 delegacja złożyła petycję u Wojewody Dolnośląskiego – z żądaniem przekazania jej ministrowi rolnictwa. Następnie pochód przeszedł marszem ulicami Wrocławia pod siedzibę Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej przy ulicy Widok 10.

📍 Kulminacja protestu: ul. Widok 10, Wrocław – siedziba Przedstawicielstwa KE
🕐 Czas trwania demonstracji: 11:30 – 14:30
🚜 Organizatorzy: NSZZ Solidarność Region Dolny Śląsk, NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych, NSZZ Solidarność Zagłębia Miedziowego, NSZZ Solidarność Region Jeleniogórski

„Drugi rok jedziemy na minusie”

Nad głowami protestujących powiewały biało-czerwone flagi, a wśród transparentów dominowały hasła: „Zieloni komuniści”, „My was karmimy”, „Gdyby Niemcy mieli węgiel, byłby eko”. To nie były przypadkowe słowa – za każdym z nich stoi konkretny dramat ekonomiczny.

„Jeżeli wyprodukowanie pszenicy kosztuje w granicach 800–900 zł, a my dostajemy 630 zł – no to jak możemy dalej funkcjonować?” – pytał Mirosław Krawczyk, rolnik z gminy Udanin.

Rzecznik NSZZ Rolników Indywidualnych Adrian Wawrzyniak alarmował wprost: „Drugi rok jedziemy na minusie i bez wsparcia wielu z nas nie ruszy wiosną w pole.” Kontrakty na zbiory 2026 roku praktycznie nie różnią się od zeszłorocznych – a koszty paliwa, nawozów, środków ochrony roślin i napraw sprzętu rosną nieustannie.

Nie tylko rolnicy – wspólny front ludzi pracy

Na manifestację przybyły delegacje z Jeleniej Góry, Zagłębia Miedziowego, kopalń z Bełchatowa oraz pracownicy branż chemicznej i motoryzacyjnej. To ważny sygnał: kryzys wywołany przez unijne regulacje nie dotyka wyłącznie wsi. Plany rozszerzenia systemu ETS2 od 2028 roku, obejmującego transport drogowy i budownictwo, oznaczają wzrost kosztów dla całej polskiej gospodarki.

Czego żądają protestujący?

Organizatorzy przekazali petycje zarówno Wojewodzie Dolnośląskiemu, jak i Parlamentowi Europejskiemu. Wśród głównych postulatów znalazły się: odrzucenie Zielonego Ładu w obecnym kształcie, rewizja umowy handlowej UE–Ukraina i zatrzymanie niekontrolowanego napływu tanich produktów rolnych ze Wschodu, sprzeciw wobec umowy UE–Mercosur oraz wstrzymanie planowanego systemu ETS2.

„Czy chcecie jeść żywność produkowaną 12 tysięcy kilometrów stąd? Czy chcecie, żeby 30–40% gospodarstw w Polsce i w Europie zniknęło?” – pytał ze sceny rzecznik NSZZ RI Solidarność.

To nie koniec – fala protestów w całej Polsce

Związkowcy NSZZ Rolników Indywidualnych podpisali deklarację z inicjatywą z Pruszkowa, zapowiadając kolejne akcje protestacyjne w całej Polsce, jeśli rząd i Bruksela nadal będą ignorować głos ludzi pracy. Wrocław zapalił dziś sygnał ostrzegawczy – pytanie, czy ktoś w Warszawie i w Brukseli go usłyszy.


Źródło informacji: Gazeta Wrocławska, Tygodnik Rolniczy, wroclaw.pl, topagrar.pl